Polskie oczyszczalnie ścieków stoją u progu największych zmian od ponad 30 lat. Nowa unijna dyrektywa ściekowa wprowadza obowiązek czwartego stopnia oczyszczania, zaostrza normy dla dużych obiektów i wymaga osiągnięcia samowystarczalności energetycznej. Piotr Banaszek, Kierownik Oczyszczalni Ścieków Klimzowiec, w rozmowie z nami podkreśla, że to wyzwanie, które wymaga od sektora nie tylko inwestycji, ale przede wszystkim nowego podejścia do planowania i eksploatacji.
Sprawdź całą rozmowę z Piotrem Banaszkiem
W Polsce nie ma ani jednej oczyszczalni, która posiadałaby pełnowymiarowy czwarty stopień oczyszczania. Do tej pory praktycznie nikt nie badał mikrozanieczyszczeń w ściekach oczyszczonych, a teraz stanie się to standardem - mówi Piotr Banaszek.
Zwraca też uwagę, że modernizacje będą kosztowne i skomplikowane, a ich realizacja musi odbywać się przy zachowaniu ciągłości pracy obiektów.
Największym wyzwaniem będzie pogodzenie nowych wymogów środowiskowych z koniecznością osiągnięcia neutralności energetycznej. Ponieważ usuwanie azotu jest procesem energochłonnym, a jednocześnie oczyszczalnie powinny dążyć do samowystarczalności energetycznej - co jest dla branży pewnym paradoksem.
Kluczowe znaczenie ma rozwój fermentacji metanowej oraz wdrożenie zaawansowanych systemów sterowania opartych na algorytmach predykcyjnych i uczeniu maszynowym.
Branża oczekuje również jasnych zasad finansowania. Dyrektywa zakłada udział producentów kosmetyków i farmaceutyków w kosztach czwartego stopnia, jednak szczegóły mechanizmu nie są jeszcze znane. Niepewność dotyczy także harmonogramu - dopiero w 2030 roku zostaną wyznaczone obszary zagrożone mikrozanieczyszczeniami, co oznacza, że wiele oczyszczalni pozna swoje obowiązki dopiero w 2031 roku.
Choć inwestycje będą znaczące, eksperci podkreślają, że nowe regulacje mogą stać się impulsem do uporządkowania procesów i poprawy efektywności energetycznej.
Oczyszczalnia przyszłości będzie obiektem, który przewiduje sytuacje zanim do nich dojdzie. To szansa na stabilniejszą pracę i niższe koszty w dłuższej perspektywie - podsumowuje Piotr Banaszek.